Oszczędzanie zwykle kojarzy nam się negatywnie – z wyrzekaniem się przyjemności. Czy jednak tak musi być na pewno? Czy oszczędzanie musi być trudne i powodować pogorszenie samopoczucia związane z wyrzekaniem się rzeczy, które sprawiają nam przyjemności? Moim zdaniem nie. Budżet domowy każdego gospodarstwa domowego jest zwykle napięty i na pozór wydaje nam się, że trudno będzie w nim znaleźć jakieś rezerwy, które nie spowodują pogorszenia jakości naszego życia.

Podstawą znalezienia obszarów, w których można znaleźć oszczędności jest dokładna obserwacja naszych nawyków związanych z wydawaniem pieniędzy. Tutaj z pomocą przyjdzie nam budżet domowy, w którym zapisywać będziemy wszystkie nasze wydatki. Po 2-3 miesiącach sumiennego spisywania wydatków można przejść do analizy i zobaczyć, czy czasem zbyt często nie jadamy na mieście? Być może kupujemy gotowe kanapki w pracy, zamiast poświęcić kilka minut w domu i zrobić równie dobrą (lub lepszą!) samemu? Może zbyt często niepotrzebnie używamy samochodu? Możemy iść na piechotę do sklepu, przyjaciół lub od czasu do czasu korzystać z komunikacji miejskiej.

Oszczędzanie na codziennych sprawach

Jeżeli często korzystamy z taksówek, może warto rozważyć korzystanie z aplikacji typu Uber lub innych korporacji taksówkarskich, które pomogą nam obniżyć koszty? Warto spojrzeć także na koszty stałe, które wydają nam się nie do ruszenia. Czy potrzebujemy tak drogi pakiet telewizyjny? Może zależy nam tylko na sporcie lub serialach? Jeżeli lubimy seriale, to warto spojrzeć na ofertę którejś z dużych platform? Spójrzmy także na koszt Internetu oraz telefonów komórkowych. Często przepłacamy w stosunku do tego, czego naprawdę potrzebujemy. Drobne, kilkuzłotowe, oszczędności w 10-15 takich obszarach pomogą zaoszczędzić nawet 200-300 zł miesięcznie, co daje niemałą kwotę 2400-3600 zł rocznie! A taka kwota drogą nie chodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *